Aktualności

Uwiódł, namówił na kredyt i uciekł z pieniędzmi

Ursynowscy kryminalni zatrzymali dwóch podejrzanych o oszustwo. 36-latek w porozumieniu ze swoim 51-kolegą wpadł na pomysł wzbogacenia się cudzym kosztem. Młodszy mężczyzna był na tyle perfidny, że wykazał fałszywe zainteresowanie 49-letnią kobietą, którą uwiódł tylko po to, żeby za jej pośrednictwem uzyskać kredyt w wysokości 43000 zł. Po otrzymaniu pieniędzy z banku zerwał z nią kontakt, a zyskiem podzielił się ze wspólnikiem. Obaj podejrzani trafili do policyjnego aresztu. Grozi im kara do 8 lat więzienia.

Jak ustalili policjanci, obaj podejrzani w poszukiwaniu pomysłu na wzbogacenie się cudzym kosztem wpadli na pomysł, aby do tego celu użyć najbardziej pierwotnego narzędzia do manipulacji, czyli ludzkich uczuć.

Młodszy z podejrzanych miał znaleźć i uwieść majętną kobietę, a później wyłudzić od niej pieniądze. Szybko się jednak przekonał, że taki zabieg wymaga większych zdolności interpersonalnych. Wobec czego zmienił kierunek dziania i postanowił wypróbować swoje umiejętności na kimś, kto jego zdaniem oczekiwałby na ciekawą, osobistą relację.

36-latek poznał kobietę podczas kwesty dobroczynnej. Zbierała datki dla potrzebujących.

Od początku dobrze im się rozmawiało. Mężczyzna wyczuł, że to może być osoba, w której warto rozniecić uczucia, a następnie ją wykorzystać. Wszedł więc w rolę troskliwego mężczyzny, zabiegającego o jej względy. Proces budowania relacji przebiegał w niezwykle zadowalającym tempie. Pomagał jej w codziennych obowiązkach, robił zakupy, woził do lekarzy, aż zdobył jej zaufanie.

Kobieta utrzymywała się z renty, której wysokość nie wystarczała na wszystko, o czym wspominała swojemu adoratorowi.

Jej sytuacja była impulsem do tego, aby sfinalizować plan. 36-latek w porozumieniu z 51-letnim wspólnikiem postanowili wykorzystać kobietę do zaciągnięcia kredytu. Nie mogli tego jednak zrobić tego wprost. Dlatego postanowili to zrobić pod pozorem obietnicy zatrudnienia pokrzywdzonej.

Mężczyznę występujący w roli adoratora, powiedział, że jego kolega ma własną firmę i zatrudni ją, żeby mogła poprawić swoją sytuację finansową. Kobieta się ucieszyła i zgodziła na współpracę.

Obaj mężczyźni przekonali ją, że do zatrudnienia niezbędne jest wypełnienie kilku koniecznych dokumentów i złożenia przez nią podpisów także w banku, ponieważ należy otworzyć dodatkowe konta bankowe i przelać tam gotówkę z firmy. Wprowadzona w błąd pokrzywdzona nie wiedziała, że podpisuje dokumenty kredytowe.

Po pozytywnej decyzji banku i otrzymaniu 43.000 zł na konto 51-latek pojechał do bankomatu i wybrał pieniądze.

Następnie poinformował o tym swojego wspólnika, który od tamtego dnia nie spotkał się więcej z pokrzywdzoną. Po otrzymaniu dokumentów kredytach do domu kobieta domyśliła się, że została oszukana i zawiadomiła policjantów.

Kryminalni, którzy zajęli się sprawą, ustalili, kim byli podejrzani. Po zebraniu dowodów w sprawie policjanci dokonali ich zatrzymania.

Jak pierwszy do policyjnego aresztu trafił 36-latek. Po kilku dniach jego los podzielił starszy kolega. Obaj usłyszeli zarzuty oszustwa i przyznali się do przestępstwa. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci policyjnych dozorów. Obu mężczyznom grozi kara do 8 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy