Niejednokrotnie pomagał, ale czasami okradał - Aktualności - KRP II – Mokotów, Ursynów, Wilanów

Aktualności

Niejednokrotnie pomagał, ale czasami okradał

Data publikacji 21.10.2020

Mokotowscy wywiadowcy zatrzymali 30-latka podejrzanego o kradzież pieniędzy w kwocie 850 zł oraz dowodu osobistego na szkodę niepełnosprawnej 69-latki, u której od czasu do czasu mieszkał. Kobieta przygarnęła go z dobrego serca, chcąc mu pomóc, gdyż jej zdanie pochodzi z trudnego środowiska. Mężczyzna w zamian za mieszkanie pomagał niepełnosprawnej kobiecie. W dniu zgłoszenia wszczął awanturę i zabrał jej pieniądze. Policjanci odzyskali gotówkę i zatrzymali podejrzanego oraz jego dwóch znajomych podejrzanych o pomocnictwo. Wszystkim grozi kara do 5 lat więzienia.

Według ustaleń policjantów 30-letni mężczyzna miał pomieszkiwać u 69-letniej kobiety w zamian za pomaganie jej, gdyż nie porusza się ona o własnych siłach. Kobieta korzysta z opieki pracownika socjalnego, ale tylko trzy razy w tygodniu. W pozostałe dni pomagał jej wspomniany mężczyzna.

Wczoraj w godzinach popołudniowych miało dojść między nimi do kłótni. Mężczyzna prosił swoją znajomą o załatwienie telefonicznie sprawy urzędowej w jego imieniu. 69-latka poczyniła ustalenia, których treść mu przekazała. Mężczyzna jednak nie uwierzył i na tej podstawie wszczął awanturę. W trakcie kłótni zabrał jej portfel z gotówką w kwocie 850 zł i dowodem osobistym. Chcąc ukryć pieniądze, przekazał je swoim kolegom, informując, że pochodzą one z kradzieży. 38-latek i 4 lata straszy mężczyzna, zgodzili się je przechować.

W trakcie interwencji policjanci odnaleźli i zatrzymali 30-latka. Nie miał przy sobie gotówki. Nie przyznawał się do przestępstwa. W drodze do komendy Policji wyznał funkcjonariuszom, że ukradł te pieniądze i przekazał je swoim kolegom. Wskazał też, gdzie oni przebywają. Wobec powyższego mundurowi pojechali na miejsce i odzyskali gotówkę. Obaj mężczyźni zgodnie wyjaśnili, że wzięli ją na przechowanie, wiedząc, że pochodzi z przestępstwa. W związku z powyższym również zostali zatrzymani za pomocnictwo.

Cała trójka trafiła do policyjnego aresztu. Teraz czekają ich zarzuty, za które sąd może ich skazać nawet na 5 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy/ea