Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Okradł śpiącego na ławce mężczyznę

Data publikacji 14.09.2020

Mokotowscy wywiadowcy zatrzymali 40-latka podejrzanego o kradzież dokumentów, karty płatniczej oraz i smartfona należącego do mężczyzny śpiącego w wiacie przystankowej. Pokrzywdzony, z którym kilka minut po kradzieży rozmawiali policjanci, nie mógł się wylegitymować, twierdząc, że chyba nie ma przy sobie dokumentów. Funkcjonariusze znaleźli je przy mężczyźnie obserwującym interwencję. Okazało się, że kilka minut wcześniej okradł śpiącego na przystanku pokrzywdzonego. Mundurowi odzyskali kradzione przedmioty i zatrzymali podejrzanego. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Kilka minut po północy mundurowi zostali skierowani na przystanek autobusowy u zbiegu ulic Niepodległości i Woronicza na warszawskim Mokotowie w związku z informacją, że na ławce śpi mężczyzna, który jest właśnie okradany. Po kilku minutach funkcjonariusze obudzili śpiącego tam 29-latka. Mężczyzna nie umiał się wylegitymować, gdyż nie potrafił znaleźć przy sobie dowodu osobistego ani żadnych innych dokumentów. Twierdził, że chyba ich nie wziął ze sobą. Wszystkie dane podawał ustnie.

Podczas interwencji wywiadowcy zauważyli siedzącego opodal na schodach mężczyznę ubranego w ciemną kurtkę. Postanowili z nim porozmawiać, chcąc ustalić, czy może widział, kto mógł okraść śpiącego pokrzywdzonego. 40-latek twierdził, że nic mu nie wiadomo. Był jednak poddenerwowany obecnością mundurowych. Co dało podstawy do tego, żeby sprawdzić, czy nie ma nic wspólnego z kradzieżą. Chwilę później policjanci znaleźli przy nim telefon, dowód osobisty oraz kartę płatniczą na nazwisko pokrzywdzonego oraz jego telefon komórkowy.

Podejrzany powiedział, że nie ma pojęcia, jak te przedmioty znalazły się w jego kieszeni. Funkcjonariusze zabezpieczali znalezione rzeczy i zatrzymali go. Mężczyzna usłyszał już zarzuty kradzieży, za które teraz sąd może go skażać nawet na 5 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy/ea

Powrót na górę strony