Aktualności

Kierowcy powiadomili policjantów o pijanym za kierownicą hondy

Data publikacji 06.07.2020

Mokotowscy policjanci zatrzymali 43-latka podejrzanego o kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna jechał hondą acord, mając około 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyznę jadącego zygzakiem Trasą Siekierkowską zauważyli inni uczestnicy ruchu. Zmusili go do zatrzymania i powiadomili mundurowych. Policjanci wydobyli kierowcę zza kierownicy auta. Nie potrafiący utrzymać się na nogach mężczyzna, z trudem wydusił z siebie imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania. Pojazd trafił na parking, a on sam do policyjnej celi. Grozi mu kara do 2 lat więzienia.

W niedzielę około 15:00, kierowcy podróżujący Trasą Siekierkowską w rejonie ulicy Umińskiego zauważyli hondę acord, jadącą w taki sposób, jakby prowadził ją nietrzeźwy. Kiedy podjechali bliżej, zauważyli przysypiającego za kierownicą mężczyznę. Będąc przekonani, że jest on pijany, zatrzymali go i wezwali policjantów.

Po kilku minutach na miejscu pojawili się mundurowi, którzy wydobyli 43-latka z auta. Był w takim stanie, że nie potrafił stać na nogach. Z trudem powiedział, jak się nazywa i gdzie mieszka. Mężczyzna nie posiadał przy sobie prawa jazdy. Badanie alkotestem wykazało, że miał około 3,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze podziękowali zgłaszającym mężczyznom za właściwą obywatelską postawę. Honda została odholowana na parking strzeżony. Jej właściciel trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu odpowie za przestępstwo drogowe, za które sąd może go skazać na 2 lata więzienia oraz wysoką grzywnę. Będzie musiał też na długi czas rozstać się z prawem jazdy i zapomnieć o kierowaniu pojazdami.

podkom. Robert Koniuszy/ea