Aktualności

Przyłapany na przebijaniu numenów VIN w kradzionym aucie

Data publikacji 30.06.2020

Mokotowscy kryminalni zatrzymali 32-latka podejrzanego o przyjęcie i pomoc w ukryciu hondy CRV skradzionej na terenie Wilanowa. Mieszkaniec jednej z miejscowości na terenie powiatu kozienickiego prowadził warsztat blacharsko-lakierniczy. Policjanci przyłapali go, kiedy demontował pojazd, przygotowując go do lakierowania i przebicia numerów VIN. Mężczyzna usłyszał już zarzuty umyślnego paserstwa, za które grozi mu kara do 5 lat więzienia. Po specjalistycznej ekspertyzie kryminalistycznej zarzuty mogą być rozszerzone o ingerencję w pole numerowe.

Kryminalni operacyjnie ustalili, że samochód skradziony na terenie warszawskiego Wilanowa został przetransportowany i przekazany do ukrycia i przerobienia mieszkańcowi gminy Magnuszew na terenie powiatu kozienickiego.

Właściciel warsztatu blacharsko-lakierniczego ukrył go w jednym z pomieszczeń. Policjanci najpierw objęli to miejsce obserwacją. Po upewnieniu się, że pojazd jest na terenie posesji, przystąpili do działania. Po wejściu na teren policjanci zastali właściciela. Początkowo twierdził, że nie ma pojazdu o takich cechach.

Skradzioną hondę funkcjonariusze znaleźli w jednym pomieszczeń lakierniczych. Pojazd był częściowo zdemontowany i przygotowany do zmiany pola numerowego VIN. W kolejnym pomieszczeniu funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli tablice rejestracyjne oraz dokumenty od pojazdu w postaci dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu, książki gwarancyjnej oraz faktur za naprawy wystawionych na nazwisko pokrzywdzonego.

Właściciel warsztatu podkreślał, że nie ma zamiaru ułatwiać pracy policjantom i nie ujawni, kto przyprowadził pojazd na teren jego warsztatu. Został zatrzymany i przesłuchany. Już usłyszał zarzuty paserstwa, za które grozi mu kara do 5 lat więzienia. Po specjalistycznej ekspertyzie kryminalistycznej zarzuty mogą być rozszerzone o ingerencję w pole numerowe.

podkom. Robert Koniuszy/ea

Ładowanie odtwarzacza...