Aktualności

Kilka woreczków z marihuaną trzymał w bieliźnie

Data publikacji 19.05.2020

Ursynowscy wywiadowcy zatrzymali 17-latka podejrzanego o posiadanie marihuany. Policjanci znaleźli przy nastolatku, stojącym w nocy na jednej ze stacji paliw kilka woreczków z marihuaną. Mężczyzna trzymał wszystko w bieliźnie. Nie chciał powiedzieć, w jaki sposób wszedł w posiadanie takiej ilości suszu i w jakim celu ją posiada. Trafił do policyjnego aresztu, a następnie usłyszał zarzuty, za które sąd może go skazać nawet na 3 lata więzienia.

Około 2:30 w nocy mundurowi patrolowali rejon ulicy Anody na warszawskim Ursynowie. W pewnym momencie, przejeżdżając koło jednej ze stacji paliw, zauważyli młodego mężczyznę, który na ich widok chował się za dystrybutor. Postanowili sprawdzić, czym było spowodowane zachowanie nastolatka. Kiedy do niego podeszli wyczuli zapach charakterystyczny dla marihuany.

Mężczyzna początkowo zaprzeczał, żeby miał przy sobie jakiekolwiek narkotyki. Po krótkiej rozmowie przyznał się, że ma przy sobie kilka woreczków z nielegalnym suszem, które w obecności policjantów wyjął z bielizny. 17-latek nie chciał wyjawić, co robi na stacji paliw o tak później porze i skąd posiada taka ilość narkotyków. Badania narkotesterem potwierdziły, że zabezpieczony przez policjantów susz to marihuana. Narkotyki trafiły do depozytu jako dowód w sprawie. Ich posiadacz natomiast do policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty, za które może zostać skazany na 3 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy

  • Policjant z zatrzynamym mężczyzną
  • Zabezpieczone przez policjantów narkotyki
  • Zabezpieczone przez policjantów narkotyki