Aktualności

Świadkowie ujęli podejrzanego o potrącenie kobiety

Data publikacji 15.07.2019

Mokotowscy policjanci dziękują za wzorową postawę społeczną i determinację dla 45-letniego kierującego toyotą oraz 37-letniego kierowcy jaguara. Obaj mężczyźni byli świadkami potrącenia kobiety przy ul. Puławskiej w Warszawie przez jadącego volkswagenem, który chwilę później zbiegł z miejsca zdarzenia. Obaj powiadomili policjantów i ruszyli za nim swoimi samochodami. Na jednym ze skrzyżowań świetlnych zablokowali go uniemożliwiając dalszą ucieczkę. Mężczyzna trafił w ręce mundurowych. Był pod działaniem narkotyków. Kobieta w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Podejrzany już usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Kilka minut przed godziną 20:00 dwaj mężczyźni jadący ulicą Puławską w kierunku Ursynowa zauważyli jak przed volkswagena nagle wtargnęła kobieta. Kierowca zatrzymał się na chwilę i nie udzielając pomocy poszkodowanej odjechał z miejsca zdarzenia. Najpierw skręcił w Aleję Wilanowską, a następnie pojechał w kierunku ul. Niepodległości. Widząc co się wydarzyło 45-latek siedzący za kierownicą toyoty oraz 37-letni kierowca jaguara powiadomili o zdarzeniu policjantów mówiąc, że ruszyli za nim w pościg. Mężczyźni na bieżąco relacjonowali, którymi ulicami poruszają się za podejrzanym. Kiedy oddalający się golf zatrzymał się na skrzyżowaniu świetlnym u zbiegu ulic Niepodległości i Balladyny jeden pojazd zajechał mu drogę z przodu, a drugi z tyłu uniemożliwiając dalszą ucieczkę. Niemal w tym samym czasie na miejscu pojawili się funkcjonariusze ze stołecznej drogówki. Mężczyzna został zatrzymany. Mundurowi podziękowali kierowy toyoty i jaguara za wzorową postawę i pomoc w ujęciu podejrzanego. Badania alkotestem wykazały, że 29-latek był trzeźwy. Tłumaczył się, że się przestraszył, kiedy kobieta wskoczyła mu na maskę pojazdu i dlatego odjechał. Jego zachowanie nie do końca było naturalne, dlatego też funkcjonariusze postanowili przeprowadzić badania na zawartość środków odurzających w jego organizmie. Narkotester wykazał, że mężczyzna był pod działaniem narkotyków.

Pokrzywdzona kobieta z poważnymi urazami głowy została przewieziona do szpitala. Natomiast 29-latek trafił do policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty kierowania pojazdem pod działaniem środków odurzających oraz nieudzielenia pomocy osobie będącej w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co sąd może go skazać nawet na 3 lata więzienia. Funkcjonariusze wyjaśniają teraz okoliczności i przyczyny zdarzenia drogowego.

rk

Powrót na górę strony