Wywiadowcy udaremnili kradzież roweru - Aktualności - KRP II – Mokotów, Ursynów, Wilanów

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Wywiadowcy udaremnili kradzież roweru

Funkcjonariusze mokotowskiego wydziału wywiadowczego udaremnili kradzież roweru o wartości 2000 zł. Sprawca został zatrzymany a nożyce do drutu, których używał zostały szybko znalezione, mimo że zostały wyrzucone w krzaki. Podejrzany przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze. Za usiłowanie kradzieży kodeks karny przewiduje taką samą karę jak za jej dokonanie czyli do 5 lat więzienia.

Podczas patrolowania ulic warszawskiego Mokotowa policjanci dostali informację o tym, że przy jednym z bloków na ul. Konstruktorskiej w Warszawie mężczyzna usiłuje ukraść przypięty do stojaka rower. Świadkowie zauważyli jak przy użyciu nożyc do drutu próbuje przeciąć metalową linkę zabezpieczającą jednoślad. Poinformowali służby i na miejsce natychmiast została skierowana załoga, która akurat była najbliżej miejsca zdarzenia.

Mężczyzna był tak zdeterminowany aby odjechać na nieswoim rowerze, że nawet dźwięki sygnałów policyjnego radiowozu nie przeszkodziły mu w tym co robił. Nadal szarpał się z rowerem, który jednak nie poddawał się i pozostał na swoim miejscu. Sprawca zorientował się, że za chwile zostanie ujęty na gorącym uczynku, wyrzucił więc swoje nożyce w pobliskie zarośla i próbował się oddalić z miejsca zdarzenia ale szybka reakcja policjantów sprawiła że został zatrzymany. Próbował wmówić policjantom, że się spieszy i nie ma czasu z nimi rozmawiać jednak funkcjonariusze  mimo to nie odstąpili od swoich obowiązków

Amatorem cudzych rowerów okazał się Dariusz S. 48-latek był już w przeszłości karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Po zatrzymaniu został osadzony w policyjnej celi, skąd następnie był doprowadzony do mokotowskiej komendy, gdzie usłyszał zarzut usiłowania kradzieży roweru.

Zagrożenie karą za usiłowanie popełnienia kradzieży jest takie samo jak za jej dokonanie. Kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności za takie przestępstwo. Dariusz S. przyznał się do zarzucanego mu czynu i dobrowolnie poddał się karze. Będzie teraz nieodpłatnie pracował dla wskazanej przez prokuratora organizacji pożytku publicznego.

kg