Aktualności

Tłumaczył się, że krzewy konopi znalazł nad Wisłą i je ususzył

Data publikacji 02.04.2019

Do 3 lat pozbawienia wolności grozi 44-latkowi zatrzymanemu przez mokotowskich mundurowych za posiadanie substancji psychoaktywnych. Podczas kontroli pojazdu policjanci wyczuli woń marihuany. Okazało się, że mężczyzna woził ze sobą słoiczek z nielegalnym suszem. W trakcie zatrzymywania Daniel Z. tłumaczył się, że krzewy konopi znalazł nad Wisłą, więc je ususzył na własny użytek. Teraz swoją linię obrony będzie musiał wygłosić przed sądem.

Niespełna dziesięć minut po godzinie 21:00 na ul. Wałbrzyskiej w Warszawie policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego zauważyli ciemną hondę. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić samochód pod kątem legalności jej posiadania. Siedzący za kierownicą 44-latek na widok mundurowych zaczął zachowywać się nerwowo. Kiedy policjanci zapytali, czym jest spowodowane jego zachowanie, odpowiedział, że po prostu jest nerwowy. Po kilku minutach jednak okazało się, że powodem było posiadanie w samochodzie słoiczka z marihuaną. Wstępne badanie suszu narkotesterem potwierdziło, że to narkotyki. Wobec powyższego Daniel Z. został zatrzymany. Na swoją obronę mężczyzna twierdził, że krzewy konopi indyjskiej znalazł podczas spaceru nad Wisłą. Postanowił, więc zerwać i ususzyć roślinę na własny użytek. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu. Teraz czekają go zarzuty, za które sąd może go skazać nawet na 3 lata więzienia.

rk

Powrót na górę strony