Aktualności

Zniszczył samochód, bo stanął mu na drodze

Data publikacji 21.02.2019

Policjanci z mokotowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali nietrzeźwego 20-latka, podejrzanego o uszkodzenie audi A4. Mikołaj K. tłumaczył swoje zachowanie tym, że był bardzo pijany i kiedy samochód stanął mu na drodze, wziął leżącą w pobliżu gałąź i rozbił nią lusterka, wybił szybę i uszkodził dach. Teraz odpowie za przestępstwo, za które sąd może go skazać nawet na 5 lat więzienia. Będzie też musiał zapłacić za wyrządzone szkody.

Jak ustalili policjanci, około godziny 3:00 w nocy 20-latek wracał do domu jedną z ulic warszawskiego Mokotowa. W pewnym momencie zatrzymał się przed zaparkowanym samochodem osobowym. Nie był w stanie go ominąć, więc sięgnął po leżący w pobliżu niewielki konar drzewa i próbował usunąć pojazd ze swojej drogi rozbijając szybę, lusterka i uderzając w dach. Walczącego z audi A4 zauważył pracownik ochrony nadzorujący jeden z pobliskich budynków i wezwał mundurowych, którzy zatrzymali Mikołaja K. kilkadziesiąt metrów dalej. Mężczyzna prowadził zagorzałą konwersacje ze ścianą budynku, próbując ją przesunąć. Na pytanie funkcjonariuszy, czy uszkodził pojazd, odpowiedział, że to nie on, tylko jego kolega, którego nie potrafi teraz opisać.

Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego i przewieźli go do policyjnego aresztu. Następnego dnia kryminalni z wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko mieniu przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonego, który wycenił uszkodzenia swojego samochodu na około 3000 zł.

Po wytrzeźwieniu 20-latek powiedział, że bardzo żałuje swojego postępowania, które było spowodowane za dużą ilością wypitego alkoholu. Mężczyzna zobowiązał się do naprawienia wyrządzonej szkody. Teraz będzie miał możliwość złożenia wyjaśnień przed sądem, który może go skazać nawet na 5 lat więzienia.

rk

Powrót na górę strony