Aktualności

Nie chciał zwrócić firmowego laptopa i smartfona

Data publikacji 13.09.2018

Mokotowscy policjanci ustalili miejsce ukrywającego się od dłuższego czasu nieuczciwego użytkownika laptopa i smartfona. 38-latek nie chciał się rozstać ze sprzętem, który został mu powierzony, kiedy pracował w jednej z warszawskich firm zajmujących się handlem nieruchomościami. Kiedy Łukasz T. został zwolniony z pracy postanowił zostawić sobie wyposażenie jako rekompensata. Po zawiadomieniu pokrzywdzonej policjanci odzyskali laptopa i przedstawili zarzuty podejrzanemu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Kilka tygodni temu jedna z warszawskich firm złożyła zawiadomienie o przywłaszczeniu laptopa i smartfona wartych około 6000 zł przez byłego pracownika zatrudnionego jako agent nieruchomości. Ustalenie miejsca pobytu mężczyzny nie było łatwe, gdyż ostanie miejsce zamieszkania posiadała na Mazurach, a nie pozostawił po sobie żadnego adresu w Warszawie. Jednak policjanci z wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko mieniu ustalili, że 38-latek zamieszkuje na warszawskim Mokotowie. Ustalili też, że w mieszkaniu posiada przywłaszczony laptop.

Policjanci złożyli mu wizytę z samego rana, kiedy się tego najmniej spodziewał. Łukasz T. był bardzo zaskoczony wizytą kryminalnych. Od początku twierdził, że w mieszkaniu nie posiada poszukiwanych przez policjantów rzeczy. Szybko się okazało, że to nie prawda. W trakcie przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli laptopa. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Następnego dnia usłyszał zarzuty. Wyjaśnił, że sprzęt został mu powierzony kiedy pracował w jednej z warszawskich firm zajmujących się handlem nieruchomościami. Był tam najlepszym pracownikiem. Gdy został zwolniony w ramach rekompensaty postanowił zostawił siebie służbowe rzeczy. Z laptopa korzystał a smartfona sprzedał.

Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.