Aktualności

Wpadł w ręce policjantów dzięki informacji świadka kradzieży

Data publikacji 08.06.2018

Mokotowscy wywiadowcy zatrzymali 46-latka uciekającego kradzionym rowerem. Podejrzany wpadł na gorącym uczynku dzięki informacji kobiety, który zauważyła moment kradzieży i powiadomiła telefonicznie policjantów podając kierunek, w którym odjechał mężczyzna. Po kilku minutach od wiadomości mundurowi zatrzymali Bogdana C. i odzyskali rower wart 1500 zł. Bardzo niezadowolony z reakcji policjantów i karany w przeszłości za kradzieże, mężczyzna bezskutecznie próbował podjąć ucieczkę, która zakończyła się w policyjnym areszcie. Podejrzany już usłyszał zarzuty. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Kilka minut po godzinie 12:00 w południe na ul. Niepodległości, na warszawskim Mokotowie, w pobliżu jednej z tamtejszych uczelni młoda kobieta zauważyła mężczyznę ubranego w koszulę w kratę i ciemne spodnie, który nie zwracając uwagi na przechodniów podszedł do stojaka rowerowego wyjął szczypce, odciął linkę, wsiadł na rower i odjechał. Zanim zdążył to zrobić dziewczyna powiadomiła mokotowskich policjantów, przekazując im rysopis, ubiór podejrzanego oraz kierunek odjazdu.

Kilka minut po informacji podejrzanego już ścigali wywiadowcy. Mężczyzna na widok mundurowych podjął ucieczkę kradzionym jednośladem. Szybko się jednak przekonał, że nie był to najlepszy pomysł. Został obezwładniony, zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Po sprawdzeniu 46-latka wyrażającego swoje niezadowolenie z tytułu przeszkodzenia mu w kradzieży, okazało się, że był już karany za tego typu przestępstwa.

Policjanci zabezpieczyli rower i przesłuchali zgłaszającą, która za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych powiadomiła właściciela roweru o kradzieży i odzyskaniu go przez policjantów.

Bogdan C. usłyszał już zarzuty. Teraz stanie przed sądem który może go skazać na 5 lat więzienia. Rower natomiast szczęśliwie trafił do pokrzywdzonego.

rk