Aktualności

Picie alkoholu w parku skończyło się awanturą i zarzutami

Data publikacji 18.05.2018

Mokotowscy wywiadowcy zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który bez żadnego powodu, kilkakrotnie uderzył pięścią w twarz 61-latka. O zaistniałym incydencie policjantów powiadomiła kobieta, która przypadkiem widziała całe zajście. Funkcjonariusze w rozmowie z pokrzywdzonym ustalili rysopis pokrzywdzonego i kilka minut później zatrzymali go na jednej z pobliskich ulic. Maciej W. mający ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty, za które sąd może go skazać nawet na 5 lat więzienia.

Około godziny 12:00 w południe mokotowscy wywiadowcy zostali wezwani przez kobietę obserwującą sytuację, w której wysoki, łysy mężczyzna zaatakował pokrzywdzonego pięściami, a następnie oddalił się w kierunku ulicy Sonaty. Policjanci przyjęli zgłoszenie, dokładnie wypytali pokrzywdzonego o rysopis napastnika i ruszyli na jego poszukiwania. Kilka minut później, nieopodal miejsca przestępstwa zatrzymali 36-latka odpowiadającego opisowi. Był nietrzeźwy i przyznał, że bił się z pokrzywdzonym. Maciej W. trafił do policyjnego aresztu.

Następnego dnia, po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu 61-latka, gdzie zachowanie podejrzanego miało charakter chuligański.

Mężczyzna przyznał się i złożył wyjaśnienia. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

rk

Powrót na górę strony