Aktualności

Ujął uciekającego, podejrzanego o rozbój i przekazał go policjantom

Za godną pochwały postawę społeczną należy uznać zachowanie mieszkańca Ursynowa, który bez zastanowienia ruszył na pomoc pokrzywdzonemu 55-latkowi. Męczyna został zaatakowany gazem łzawiącym przez 21-latka, który wyrwał mu walizkę i próbował uciec. Napastnik nie spodziewał się, że przypadkowy świadek zareaguje na wołanie o pomoc. 42-latek dogonił go, obezwładnił i przekazał w ręce ursynowskim policjantom. Mundurowi umieścili Pawła J. w policyjnej celi. W kolejnych dniach usłyszał on prokuratorskie zarzuty. Na wniosek funkcjonariuszy i prokuratora mokotowski sąd aresztował go na 3 miesiące. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.

Kwadrans przed godziną 18:00 na jednej z ulic Ursynowa 21-latek z gazem łzawiącym w ręku, stał  i obserwował kogo może okraść. Kiedy na swoją ofiarę upatrzył sobie 55-latka w garniturze z neseserem, podchodzącego do skrzynki na listy, zaatakował. Liczył na cenny łup i na to, że mu się uda. Szybko się jednak przekonał, że wszystko potoczyło się według innego scenariusza. Kiedy wychodzący z lodziarni 42-latek zauważył biegnącego z walizką 21-latka, uciekającego od mężczyzny w garniturze, wołającego „łapać złodzieja” zareagował natychmiast. Dogonił podejrzanego obezwładnił go i odzyskał kradzioną teczkę, a następnie przekazał go w ręce wezwanych na miejsce, ursynowskich policjantów.

Funkcjonariusze zatrzymali Pawła J. i przewieźli go do policyjnego aresztu. Resztą zajęli się kryminalni. Przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonego, przesłuchali świadków i przewieźli podejrzanego do prokuratora, który przedstawił mu zarzuty dopuszczenia się rozboju.

Na wniosek funkcjonariuszy i prokuratora mokotowski sąd postanowił aresztować 21-latka na 3 miesiące. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.

rk