Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Oszuści na „wnuczka” wciąż działają

Data publikacji 19.01.2012

Mimo wielu przestróg, wciąż zdarzają się przypadki oszustw na tzw. „wnuczka” lub „krewnego”. Innowacją w sposobie działania jest nakłanianie poszkodowanych do dokonywania przelewów na konta bankowe. Inne elementy działania pozostają bez zmian. Zwykle oszuści podają się za członka rodziny. Twierdzą, że mają jakąś wyjątkową sytuację i proszą o pilne pożyczenie pieniędzy. Poszkodowanemu mówią, że po pieniądze wyślą znajomego lub proszą o przelanie pieniędzy na podany numer rachunku bankowego. Niestety, potem okazuje się, że jest to oszustwo, a pożyczona kwota przepada. Policjanci apelują o rozwagę i radzą jak nie dać się okraść.

-Dzień dobry babciu.
- Kto mówi?
-To ja! Nie poznajesz mnie?
- A, to Ty – Aniu, Andrzejku, itp. ( tu pada imię bliskiej osoby).
-Tak, to ja Ania, Andrzej, itp. Jak się czujesz babciu, co u Ciebie? Wiesz mam do Ciebie ogromną prośbę, pożycz mi trochę pieniędzy, bo ...( tu wymyślona opowieść o problemie finansowym).

Tak najczęściej przebiega rozmowa z oszustami, którzy wykorzystując naiwność i dobre serce starszej osoby, podają się za członka jej rodziny, aby ją oszukać i łatwo zdobyć pieniądze. Po uzyskaniu zgody na pożyczkę, rozmówca informuję, że on nie może przyjść po pieniądze, ale za chwilę przyjdzie jego znajomy. Oszuści w ostatnich odnotowanych przypadkach proszą swoje ofiary o przelanie pieniędzy na podany przez nich rachunek bankowy. Nieświadoma podstępu osoba, przekazuje lub dokonuje przelewu pieniędzy dla „wnuczka” czy innego „krewnego”. Starsza osoba dopiero po kolejnym kontakcie z rodziną dowiaduje się, że została oszukana.

Niestety w ostatnim okresie czasu policjanci odnotowują przypadki, kiedy to oszuści znowu wykorzystują starsze osoby, które przez swoją łatwowierność tracą dorobek całego życia. Sprawcy wykorzystują nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy. Starsze osoby proszone są przez rzekomego wnuczka, czy kuzyna o przelanie pieniędzy na podany numer rachunku. Niestety starsze osoby, które padają ofiarą oszustów w żaden sposób nie potwierdzają, czy dzwoniący to rzekomy wnuczek lub kuzyn.

Zaledwie dwa dni temu oszust zadzwonił do 79-letniej kobiety mieszkanki warszawskiej Ochoty i podał się za jej kuzyna. Poprosił o pożyczkę pieniędzy. Po odbiór gotówki przyszedł ,,znajomy”. Kobieta, nic nie podejrzewając, przekazała mu 6.000 złotych.

Z kolei policjanci z Woli zostali powiadomieni, że do 91-letniego mieszkańca dzielnicy zatelefonowała kobieta, która podała się za jego wnuczkę i poprosiła o pomoc finansową. Tym razem oszustka poprosiła o przesłanie pieniędzy za pośrednictwem przekazu pocztowego. Mężczyzna przesłał na podane nazwisko kwotę 4000 złotych.

Na Pradze Południe do starszego mężczyzny zatelefonowała młoda kobieta, która podała się za jego siostrzenicę. Mężczyzna nie potwierdzając, czy jest faktycznie jego siostrzenicą przelał na podane przez kobietę konto kwotę 10.000 złotych.

Dlatego tak ważne jest, aby pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Jeśli osoba w rozmowie telefonicznej podaje się za członka naszej rodziny i prosi o pomoc (najczęściej jest to prośba o pożyczenie pieniędzy), sprawdźmy, czy jest to prawdziwy krewny. Oddzwońmy do niego lub skontaktujmy się z innymi członkami rodziny, którzy mogą potwierdzić, że jest to ta osoba, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje takiej pomocy, o jaką prosi. Pamiętajmy, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić Policję. Rozmawiajmy z członkami rodziny o tego rodzaju oszustwach. Ostrzegajmy i mówmy, co należy robić w takich sytuacjach.

opr. KSP
 

Powrót na górę strony