Aktualności

Poszukiwany kupił kradziony samochód i miał przy sobie narkotyki

Data publikacji 14.10.2021

Ursynowscy wywiadowcy zatrzymali 39-latka oraz jego o rok młodszą koleżankę podejrzanych o kradzież samochodu. Mężczyzna zwrócił na siebie uwagę policjantów, ponieważ na ich widok wybiegł z zaparkowanego pod budynkiem opla astry i zaczął uciekać. Okazało się, że auto jest kradzione, a mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary jednego roku więzienia. Ponadto miał w samochodzie amfetaminę. Oboje mieli także na koncie kradzież sklepową, za którą nie zostali jeszcze rozliczeni. W rezultacie poszukiwany usłyszał zarzuty nabycia kradzionego auta, posiadanie narkotyków i kradzież sklepową w warunkach recydywy. Jego przyjaciółka odpowie tylko za to ostatnie. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

Około godziny 2.30 mundurowi patrolujący rejon ulicy Kłobuckiej na warszawskim Ursynowie zauważyli srebrnego opla astrę zaparkowanego w miejscu niedozwolonym. Wewnątrz siedziały dwie osoby. Postanowili poinformować kierowcę, że stoi w miejscu, w którym nie powinien. Kiedy podchodzili do auta, siedzący za kierownicą mężczyzna wybiegł z pojazdu i zaczął uciekać. W samochodzie została zdezorientowana jego zachowaniem kobieta. Kilkanaście metrów dalej funkcjonariusze zatrzymali uciekiniera.

Nie umiał on odpowiedzieć, czym było spowodowane jego zachowanie. Mówił, że przyjechał do kontenera z elektroodpadami, żeby zobaczyć, czy znajdzie coś interesującego. Jego znajoma natomiast mówiła, że jej kolega przyjechał, żeby się z nią spotkać i pogadać. W trakcie sprawdzania legitymowanych osób oraz samochodu okazało się, że kierowca był wielokrotnie notowany za kradzieże i obecnie jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa do odbycia kary jednego roku pozbawienia wolności.

Opel, którym przyjechał, jest zarejestrowany jako utracony w wyniku kradzieży. Podczas przeszukania samochodu policjanci znaleźli amfetaminę zawiniętą w aluminiową folię oraz umowę kupna-sprzedaży pojazdu sporządzoną na inne nazwisko niż kierującego. Mężczyzna przyznał się, że narkotyki należą do niego. Legitymowane osoby nie potrafiły jednoznacznie określić pochodzenia auta, w którym siedzieli. W związku z powyższym oboje zostali zatrzymani jako osoby podejrzane o kradzież.

W trakcie dalszych czynności wstępnie ustalono, że samochód został skradziony na warszawskiej Ochocie. 39-latek miał go kupić w jednym z barów za 2500 zł od przypadkowego mężczyzny, który dysponował kluczykami i umową sprzedaży od poprzedniego właściciela. Podejrzany miał przystać na propozycje i wręczył sprzedającemu 1000 zł, a po kolejne 1500 zł przyjechał do swojej 38-letniej znajomej. Ucieczkę na widok policjantów podjął, ponieważ wiedział, że dawno powinien być w zakładzie karnym.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przez ursynowskich śledczych mężczyzna usłyszał zarzuty paserstwa oraz posiadania środków odurzających. Do puli jego niechlubnych czynów dopisano również kradzież produktów o wartości około 1000 zł z końca sierpnia br., której dopuścił się w markecie wspólnie z zatrzymaną z nim koleżanką. Kobieta również usłyszała zarzuty kradzieży sklepowej.

Po przesłuchaniu podejrzany został przewieziony do zakładu karnego, w którym spędzi najbliższe 12 miesięcy. W zawiązku z bieżącymi przestępstwami jego pobyt może się przedłożyć o kolejne 5 lat. Taka sama kara grozi jego koleżance.

podkom. Robert Koniuszy/G.P