Aktualności

O wspólniczce pełnoletniego podejrzanego zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich

Data publikacji 26.08.2021

Policjanci z mokotowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali 19-latka i jego 16-letnią partnerkę podejrzanych o kradzież markowej odzieży w jednej z galerii handlowych. Mężczyzna owinął odzież folią aluminiową, która miała zakłócić alarm nadawany ze sklepowych bramek antykradzieżowych. Nie udało mu się jednak znaleźć sposobu na zmylenie pracowników ochrony, którzy zauważyli podejrzane zachowanie nastolatków i wezwali mundurowych. Policjanci odebrali im odzieżą wartą około 1300 zł. Nieletnia została przekazana matce. Jej starszy kolega, trafił do policyjnego aresztu. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia. Jego przyjaciółką zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

Jak ustalili policjanci, nastolatkowie wybrali się na zakupy około godziny 17.00. Za cel wybrali sobie jeden z butików z markową odzieżą, znajdujący się w mokotowskiej galerii handlowej. Oboje mieli ze sobą puste papierowe torby na zakupy. Mężczyzna wziął z regału cztery rzeczy i poszedł do przymierzalni. Jego wspólniczka w tym czasie obserwowała personel sklepu. Kiedy jej kolega wyszedł z przymierzalni, odłożył tylko dwie rzeczy. Resztę miał w torbie. Po przejściu przez bramki antykradzieżowe zostali poproszeni przez pracowników ochrony o okazanie zawartości toreb. Mężczyzna od razu powiedział, że ukradł markową bluzę oraz t-shirt. Dziewczyna nie miała przy sobie żadnych rzeczy.

Chwilę później na miejscu pojawili się mundurowi, którzy odebrali skradzione rzeczy. Bluza i t-shirt owinięte były folią aluminiową, która miała zakłócić sygnał bramek.

Mężczyzna tłumaczył swoją przyjaciółkę, zaświadczając, że ona nie wiedziała nic na temat popełnionego przez niego przestępstwa ani związanych z tym planów. Z zapisu kamer monitoringu jednak ewidentnie było widać, że współpracowała z 19-latkiem. Został on zatrzymany i umieszczony w policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty, za które sąd może go skazać na 5 lat pozbawienia wolności. Po nastolatkę do komendy Policji przyjechała wezwana przez funkcjonariuszy matka. O losie dziewczyny zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich.

podkom. Robert Koniuszy/jf

Powrót na górę strony