Aktualności

Dzielnicowi ustalili i zatrzymali podejrzanych o kradzież samochodu

Data publikacji 14.04.2021

Mokotowscy dzielnicowi ustalili i zatrzymali dwóch podejrzanych o kradzież samochodu volvo. Właściciel pojazdu twierdził, że mógł zgubić od niego kluczyk. Następnego dnia rano, kiedy zorientował się, że go nie ma, poszedł sprawdzić, czy leżą w pobliżu auta, ale samochodu już nie było. O kradzieży zawiadomił dzielnicowych, którzy w ramach obchodu ustalili, że kluczyk znalazł 66-latek, który przy pomocy swojego 31-letniego znajomego przestawili volvo kilka ulic dalej. Samochodu miał się pozbyć później, ale nie zdążył, ponieważ policjanci odnaleźli go i zabezpieczyli samochód, po czym zatrzymali odpowiedzialnych za jego kradzież. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty. Grozi mi kara do 5 lat więzienia.

Jak ustalili policjanci, około godziny 17:00 pokrzywdzony zostawił swój samochód na parkinu przy ul. Braci Pilatich na warszawskim Mokotowie. Zabrał zakupy, kluczyk włożył do kieszeni i poszedł do mieszkania. Rano zorientował się, że nie ma kluczyka. Stwierdził, że musiał mu wypaść z kieszeni koło miejsca zaparkowania auta. Kiedy dotarł na miejsce, samochodu już nie było. Przez kilkadziesiąt minut szukał go w promieniu około półtora kilometra, ale nie znalazł. Przyszedł więc do dzielnicowych przy ul. Podchorążych i zgłosił kradzież.
Mundurowi przyjęli zawiadomienie i zajęli się sprawą. W toku czynności kierownik III Rewiru operacyjnie uzyskał informację, że kradzieży dokonał 31-letni mieszkaniec Mokotowa, a kradziony samochód stoi na ul. Podchorążych.
Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd i przekazali go właścicielowi. Po czym odwiedzili podejrzanego mężczyznę. Potwierdził on, że faktycznie jechał tym samochodem z parkingu przy ul. Pilatich ulicą Dolna, Chełmską, Stępińską, Gagarina i Podchorążych, gdzie pozostawił auto, ale zrobił to na prośbę znajomego 66-latka, który poprosił go o przepakowanie pojazdu, ponieważ sam miał być pod działaniem alkoholu. Pojazdem tym jechali razem. Po przejechaniu kilku kilometrów kluczyki zwrócił starszemu znajomemu.

podkom. Robert Koniuszy

Powrót na górę strony