Aktualności

Twierdził, że niszczył samochód, bo stracił kontrolę przez wypity alkohol

Data publikacji 08.04.2021

Mokotowscy wywiadowcy zatrzymali 24-letniego obywatela Gruzji, podejrzanego o umyślne uszkodzenie samochodu marki toyota na szkodę mieszkańca warszawskiego Mokotowa. Mężczyzna przyjechał do swojego kuzyna do Warszawy. Ilość wypitego alkoholu wzbudziła w nim euforie, która przerodziła się w niekontrolowaną agresję. Towarzyskie spotkanie z krajanem zakończył w kajdankach, a następnie na pryczy w policyjnym areszcie. Następnego dnia mężczyzna usłyszał zarzuty, za które teraz może zostać skazany nawet na 5 lat więzienia.

Około godziny 8.20 policjanci zostali powiadomieni o tym, że dwaj nietrzeźwi mężczyźni przemierzają ulicę Kmicica i Rolną. Jeden z nich, ubrany w brązowy bezrękawnik bez koszuli jest bardzo agresywny. Krzyczy i niszczy samochody, które stają mu na drodze. Po kilku minutach policjanci zauważyli mężczyznę odpowiadającego opisowi. Na ich widok zaczął chować się za budynki, po czym uciekał ulicą Rolną w kierunku ulicy Niedźwiedziej. Nie potrwało to jednak długo, po chwili został obezwładniony i zatrzymany. Był agresywny.
Po chwili do policjantów zszedł właściciel toyoty zaparkowanej w pobliżu i powiedział, że zatrzymany mężczyzna umyślnie uszkodził mu samochód. Całe zdarzenie widział przez okno swojego mieszkania.
Policjanci ustalili, że 23-latek szedł ze swoim kuzynem wzdłuż ulicy Kmicica w kierunku Rolnej. U zbiegu ulic zaparkowany był samochód marki toyota należący do pokrzywdzonego. Podejrzany mimo tego, że jego kuzyn go powstrzymywał, niemal siłą wyrwał mu się i najpierw kopał w prawe lusterko w samochodzie, a następnie je urwał, po czym kopał w karoserie pojazdu, czym spowodował uszkodzenia w kwocie około 2500 zł.
Policjanci przewieźli agresora do policyjnego aresztu. Od pokrzywdzonego przyjęte zostało zawiadomienie. Po wytrzeźwieniu 23-latek usłyszał zarzuty, za które teraz sąd może go skazać nawet na 5 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy/rm