Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Kojenie aresztowania w sprawie przywłaszczania i sprzedaży samochodów z wypożyczalni

Ursynowscy kryminalni wspólnie z policjantami z Bytowa zatrzymali dwóch podejrzanych o pomoc w pozbyciu się samochodu audi RS5 przywłaszczonego razem z innymi pojazdami na szkodę warszawskich wypożyczalni aut. 28-latek mieszkający na ternie gminy Bytów w województwie pomorskim, wspólnie z młodszym kolegą trafili do policyjnych aresztów. W mieszkaniu 27-latka policjanci znaleźli podrobioną pieczątkę oraz spreparowane dokumenty, którymi posłużyli się w sprzedaży pojazdu oraz gotówkę w kwocie około 75.000 zł. Obaj mężczyźni nie przyznali się do przestępstw. Zostali tymczasowo aresztowani. Grożą im kary do 5 lat więzienia.

Pod koniec stycznia br. z ursynowskimi kryminalnymi skontaktował się właściciel jednej z wypożyczalni samochodów i poinformował ich, że dwa dni wcześniej skontaktował się z nim znajomy, który powiedział, że mężczyzna o danym nazwisku pożyczył od niego samochód audi RS5. Auto będące w drodze na Pomorze straciło sygnał GPS. Do chwili obecnej pojazd nie został zwrócony, co może świadczyć o tym, że został przywłaszczony.
Podczas realizacji sprawy ursynowscy kryminalni weszli w porozumienie z policjantami z Kartuz, gdyż trop za przestępcami prowadził właśnie tam. Wówczas w wyniku wspólnych działań funkcjonariusze zatrzymali czterech mężczyzn podejrzanych o przywłaszczenie samochodów z wypożyczalni oraz oszustwa związane z ich sprzedażą, paserstwo, a także posiadanie narkotyków. Na wniosek policjantów i prokuratora, wobec 32-latka i jego o 5 lat młodszego wspólnika sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci trzymiesięcznych aresztów. Wobec obu pozostałych mężczyzn zastosowano policyjny dozór.

To jednak nie był jeszcze koniec sprawy. Funkcjonariusze w dalszym ciągu pracowali nad nią. Kolejny trop doprowadził ich do miejscowości Bytów na Pomorzu. Kryminalni wiedzieli, że dwaj mieszkańcy tej miejscowości pomagali w pozbyciu się samochodu audi RS 5.
Wobec powyższego weszli w porozumienie z tamtejszymi policjantami i wspólnie zatrzymali obu podejrzanych. 28-latek nie przyznawał się do przestępstwa, twierdząc, że nic nie wie na ten temat. Owszem potwierdzał znajomości z o rok młodszym mieszkańcem Bytowa, ale zaprzeczał jakiejkolwiek współpracy przestępczej. Jego zapewnienia nic jednak mu nie dały, ponieważ policjanci dysponowali wystarczającym materiałem dowodowym świadczącym o jego czynnym udziale w paserstwie.

Trochę trudniej kłamać było jego wspólnikowi. 27-latek, zatrzymany w jednym z mieszkań miał w swoim mieszkaniu podrobioną pieczątkę oraz dokumenty poznańskiej firmy zajmującej się sprzedażą detaliczną części i akcesoriów do pojazdów samochodowych, z którą nie miał nic wspólnego. Dokumentami tymi posługiwał się w pozbyciu się samochodu audi RS5.
Ponadto policjanci znaleźli w jego mieszkaniu ponad 75.000 zł. Mężczyzna nie umiał wyjaśnić, skąd ma taką gotówkę w sejfie w mieszkaniu.
Podejrzany podobnie jak jego kolega trafili do policyjnego aresztu na warszawskim Ursynowie.
W ciągu kolejnych kilkudziesięciu godzin w oparciu o dowody zebrane przez policjantów prokurator postawił im zarzuty paserstwa oraz fałszowania dokumentów i tak samo, jak funkcjonariusze zawnioskował o ich tymczasowe aresztowanie. Mokotowski sąd przychylił się do wniosków i zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci trzymiesięcznych aresztów.

Powiązane artykuły prasowe

podkom. Robert Koniuszy/is