Aktualności

Kierujący Fordem w bieliźnie, a pasażer w ustach...chowali marihuanę

Data publikacji 13.01.2021

Ursynowscy policjanci zatrzymali dwóch 39-letnich posiadaczy marihuany oraz amfetaminy. Policjanci wylegitymowali ich w nocy na jednej z ulic warszawskiego Ursynowa. Zaparkowany pojazd z włączonymi światłami na widok policyjnego radiowozu nagle ruszył, a po przejechaniu kilku ulic dalej, ponownie się zatrzymał. Zachowanie kierowcy Forda zainteresowało mundurowych, którzy w trakcie czynności znaleźli w jego samochodzie nielegalny susz oraz woreczek foliowy z zawartością białego proszku. Kierowca oraz pasażer trafili do policyjnego aresztu. Grozi im kara do 3 lat więzienia.

Kilka dni temu przed godziną 2.00 policjanci patrolujący ulice warszawskiego Ursynowa zauważyli zaparkowany samochód z włączonymi światłami drogowymi. W środku pojazdu siedziało dwie osoby. Nagle na widok podjeżdżającego do nich policyjnego radiowozu, kierowca ruszył, odjeżdżając kilka ulic dalej, gdzie ponownie pojazd się zatrzymał. Z uwagi na liczne zgłoszenia kradzieży i włamań mające miejsce w tej okolicy, takie nienaturalne zachowanie zainteresowało mundurowych. Kiedy kierowca pojazdu uchylił szybę, od razu wyczuwalna była silna woń marihuany, a nerwowe zachowanie mężczyzn dodatkowo dało policjantom podstawę do sprawdzenia, czy posiadają coś, co jest prawnie zabronione.

Po przedstawieniu się, podaniu podstawy prawnej i faktycznej policjanci wylegitymowali obu mężczyzn. 39-letni pasażer pojazdu podczas wyjmowania rzeczy z kieszeni spodni, nagle włożył coś do ust. Jak się okazało, był to susz roślinny zawinięty w srebrną folię. W jego portfelu dodatkowo znaleziony został woreczek z białym proszkiem. 39-latek oświadczył mundurowym, że jest to amfetamina, którą posiada na własny użytek. Podczas przeszukania samochodu w drzwiach od strony kierowcy, ujawniono kolejny woreczek z zapięciem strunowym z zawartością białego proszku.

Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do komendy, gdzie w bieliźnie zatrzymanego kierowcy Forda, mundurowi ujawnili susz roślinny. Narkotyki trafiły do depozytu, a ich właściciele natomiast trafili do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszeli zarzut, za który mogą zostać skazani na 3 lata więzienia.

mł.asp. Iwona Kijowska